Spis treści
Masz w produkcie funkcję z AI, która na prezentacji robi wrażenie, i zastanawiasz się, czy można ją już dać wszystkim klientom? AI w kalkulatorze budowlanym dobrze pokazuje ten problem, bo błąd w pomiarze albo w wyliczeniu przekłada się wprost na źle policzoną ofertę wykonawcy. W tym tekście opisuję, jak przy kolejnej wersji kalkulatora dla procalc.com.au podchodzimy do pomiaru z telefonu i analizy opłacalności inwestycji oraz jak oddzielamy to, co gotowe do produktu, od tego, co zostaje eksperymentem.
Kalkulator kosztów budowy i co do niego dokładamy
procalc.com.au to kalkulator kosztów budowy dla wykonawców z Australii, rozwijany pod marką Builders Brief. Wykonawca ma szybko przejść od projektu i pomiarów do wyceny, którą może pokazać klientowi.
Wcześniej do produktu trafił odczyt rysunków przez AI z weryfikacją przez człowieka. Opisałem tę drogę w tekście o tym, jak AI czyta rysunki budowlane. Kolejna wersja dokłada dwa kierunki:
- Pomiar z telefonu, czyli skan pomieszczenia czujnikiem LIDAR, który ma część telefonów i tabletów. Wykonawca stoi na budowie i zamiast taśmy dostaje przybliżony model przestrzeni.
- FeasiPro, moduł do analizy opłacalności inwestycji, który pomaga ocenić, czy przedsięwzięcie budowlane w ogóle się spina, zanim ktoś zacznie liczyć szczegóły.
Przy obu kierunkach AI w kalkulatorze budowlanym pełni rolę pomocnika, a nie sędziego. Oba brzmią dobrze w prezentacji. Pytanie, które zadajemy przy każdym z nich, brzmi inaczej: czy wykonawca może na tym oprzeć ofertę bez ręcznej poprawki.
Kiedy AI w kalkulatorze budowlanym jest gotowe do produktu
Funkcja z AI jest gotowa do produktu wtedy, gdy wiemy, kiedy się myli, i użytkownik też to widzi. Sama skuteczność na pokazie nie wystarczy. Przy pomiarze z telefonu i przy analizie opłacalności sprawdzam te same punkty:
- Czy wynik da się zweryfikować. Użytkownik musi widzieć, skąd wziął się wymiar albo wniosek, i mieć możliwość poprawienia go ręcznie.
- Czy znamy przypadki, w których funkcja zawodzi. Dla skanu to na przykład słabe światło, lustra, duże przeszklenia albo zagracone pomieszczenie. Te przypadki muszą być opisane, a nie odkryte przez klienta.
- Czy działa na sprzęcie, który klienci naprawdę mają. Jeśli czujnik jest tylko w części urządzeń, reszta użytkowników musi mieć inną drogę do tego samego wyniku.
- Czy błąd jest tani. Pomyłka, którą widać od razu i łatwo poprawić, jest akceptowalna. Pomyłka, która po cichu zmienia cenę oferty, nie jest.
- Czy umiemy to utrzymać. Funkcja zależna od modelu AI wymaga monitorowania, bo model po aktualizacji może odpowiadać inaczej.
Jeśli funkcja nie przechodzi któregoś z tych punktów, nie wyrzucamy jej. Zostaje jako eksperyment, dostępny na przykład dla wybranych użytkowników albo z wyraźnym oznaczeniem, że wynik trzeba sprawdzić.
Prototyp, eksperyment, produkt: trzy różne obietnice
Prototyp odpowiada na pytanie, czy coś w ogóle da się zrobić. Eksperyment sprawdza, czy prawdziwi użytkownicy z tego korzystają i czy rozumieją ograniczenia. Produkt to obietnica, że funkcja działa przewidywalnie, a jeśli nie, to użytkownik wie, co zrobić.
Najczęstszy błąd, jaki widzę w projektach z AI, to przeskok z prototypu od razu do produktu. Prototyp robi wrażenie, więc zarząd chce go od razu w cenniku. Potem pierwsze zgłoszenia od użytkowników pokazują przypadki, których nikt nie testował. Dlatego przy funkcjach z AI planuję etap eksperymentu z góry, z tym samym podejściem, które opisałem w tekście o tym, jak zaplanować MVP.
AI w kalkulatorze budowlanym wymaga tej ostrożności bardziej niż wiele innych zastosowań. Wykonawca, który raz dostał zły wymiar i przez niego stracił na zleceniu, nie wróci do tej funkcji, nawet jeśli później będzie działała lepiej. Zaufanie do narzędzia, które liczy pieniądze, buduje się wolno, a traci po jednej pomyłce.
UX projektowany z pomocą AI: co przyspiesza, czego nie zastąpi
Przy kolejnej wersji kalkulatora korzystamy z AI także przy projektowaniu interfejsu. To realnie przyspiesza wczesne etapy, ale nie zastępuje rozmowy z użytkownikiem ani decyzji projektowych.
Gdzie AI pomaga przy UX:
- szybkie warianty ekranów i układów do porównania,
- pierwsze wersje tekstów w interfejsie, komunikatów błędów i podpowiedzi,
- przegląd ekranów pod kątem spójności nazw i kolejności kroków,
- szkice ścieżek użytkownika, które potem weryfikujemy z ludźmi z branży.
Czego AI nie zastąpi:
- wiedzy, jak wykonawca naprawdę pracuje na budowie, często w rękawicach i w słońcu,
- decyzji, które dane są w danym kroku najważniejsze,
- testu z prawdziwym użytkownikiem, który pokazuje, gdzie się gubi,
- odpowiedzialności za to, że ekran nie wprowadza w błąd przy liczeniu pieniędzy.
W praktyce AI skraca drogę do pierwszej wersji ekranu, ale ostatnie słowo należy do człowieka, który rozumie branżę i użytkownika.
Lista kontrolna przed wejściem funkcji AI do produktu
Zanim funkcja z AI trafi do wszystkich klientów, przechodzę przez krótką listę. Każdy punkt powinien mieć odpowiedź na piśmie:
- opisane przypadki, w których funkcja zawodzi, i komunikat dla użytkownika w takiej sytuacji,
- ręczna ścieżka awaryjna dla urządzeń i danych, których AI nie obsłuży,
- możliwość poprawienia wyniku przed użyciem go w wycenie,
- monitoring jakości po wdrożeniu i kanał na zgłoszenia od użytkowników,
- decyzja, kto odpowiada za funkcję po stronie produktu i po stronie zespołu technicznego.
Jeśli planujesz AI w kalkulatorze budowlanym albo w innym narzędziu do wyceny, zacznij od opisania, kiedy funkcja może się mylić i co wtedy zobaczy użytkownik. To lepsze pierwsze zadanie niż wybór modelu. Przykłady naszych realizacji znajdziesz na stronie z projektami Web Systems, a jeśli chcesz przejść z prototypu do produktu razem ze mną, sprawdź zasady współpracy.
FAQ
Czy skan LIDAR z telefonu zastąpi pomiar na budowie?
Daje szybki, przybliżony model pomieszczenia i przyspiesza pracę, ale nie zwalnia z kontroli wymiarów krytycznych dla wyceny. Dlatego wynik skanu powinien być widoczny i możliwy do ręcznej poprawki.
Co zrobić z użytkownikami, których telefon nie ma czujnika LIDAR?
Muszą mieć inną drogę do tego samego wyniku, na przykład ręczne wpisanie wymiarów albo odczyt z rysunku. Funkcja dostępna tylko na części urządzeń nie może być jedyną ścieżką w produkcie.
Jak długo funkcja AI powinna być eksperymentem?
Tak długo, aż znane są typowe przypadki błędów i sposób ich obsługi. Decyduje o tym jakość zgłoszeń od użytkowników i wyniki monitoringu, a nie kalendarz.