Spis treści
Twoi doradcy techniczni codziennie szukają odpowiedzi w kartach technicznych, deklaracjach i certyfikatach, a klienci czekają? Asystent oparty na RAG na kartach technicznych potrafi skrócić to szukanie, ale tylko wtedy, gdy dokumenty są uporządkowane. Z mojego doświadczenia przy projektach RAG wynika, że jakość odpowiedzi zależy bardziej od porządku w danych niż od dopracowanego promptu. Na przykładzie producenta chemii budowlanej pokazuję, do czego taki asystent się nadaje, jakie dwie zasady przy danych stosuję i jak zacząć od jednego procesu.
Czym jest RAG na kartach technicznych produktów
RAG to sposób działania asystenta AI, w którym model najpierw wyszukuje fragmenty twoich dokumentów, a dopiero potem na ich podstawie formułuje odpowiedź. Model nie odpowiada z pamięci, tylko z tego, co znalazł, i może wskazać źródło.
Karty techniczne są do tego dobrym materiałem, bo mają powtarzalną strukturę: zastosowanie, przygotowanie podłoża, sposób użycia, zużycie, czas schnięcia, warunki stosowania, przechowywanie. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy ta sama karta istnieje w kilku wersjach, w kilku miejscach, a część informacji jest tylko w katalogu albo w odpowiedziach działu technicznego wysłanych mailem. Szerzej o tym, czego od RAG nie oczekiwać, pisałem w tekście o tym, czego nie obiecywać przy wdrożeniu asystenta RAG.
Do czego asystent na kartach technicznych się przydaje
Weźmy producenta chemii budowlanej, który ma szeroką ofertę zapraw, klejów, gruntów i hydroizolacji. Asystent oparty na jego dokumentach może obsłużyć kilka typowych pytań:
- Dobór produktu: jaki klej do płytek na ogrzewanie podłogowe na zewnątrz, jaki grunt pod dany system.
- Wyliczenie zużycia: ile materiału potrzeba na daną powierzchnię przy podanej grubości warstwy.
- Zamienniki: co zamiast produktu wycofanego albo chwilowo niedostępnego.
- Deklaracje i certyfikaty: szybkie odnalezienie właściwego dokumentu dla produktu.
- Wsparcie projektantów: odpowiedzi na pytania o parametry i warunki stosowania, ze wskazaniem karty.
Przy wyliczeniu zużycia warto zachować ostrożność. Model powinien odczytać z karty normę zużycia, ale samo mnożenie lepiej zrobić zwykłym kodem. Wtedy wynik jest powtarzalny, a model tylko podaje dane wejściowe i źródło.
Równie ważne jest to, czego asystent robić nie powinien. Jeśli w dokumentach nie ma odpowiedzi, ma to powiedzieć wprost i skierować pytanie do działu technicznego, zamiast zgadywać. W branży budowlanej zgadywanie jest kosztowne: zły dobór produktu wychodzi na jaw dopiero na budowie, po położeniu materiału. Dlatego już na starcie projektu warto ustalić, jakie pytania asystent ma odrzucać, na przykład te o odpowiedzialność za wykonanie albo o warunki gwarancji.
Zasada pierwsza: osobne bazy wiedzy dla każdego źródła
Karty techniczne, deklaracje, certyfikaty, katalog handlowy i wewnętrzne notatki działu technicznego powinny trafić do osobnych baz wiedzy. Każde z tych źródeł ma innego właściciela, inny cykl zmian i inną wiarygodność.
Gdy wszystko trafia do jednego worka, asystent potrafi połączyć zdanie z katalogu marketingowego z parametrem z karty i podać to jako fakt techniczny. Osobne bazy pozwalają ustalić, które źródło wygrywa przy sprzeczności, na przykład karta techniczna przed katalogiem. Pozwalają też pokazać użytkownikowi, skąd pochodzi odpowiedź, i wyłączyć jedno źródło bez przebudowy całości.
W praktyce oznacza to też, że każda baza ma osobę odpowiedzialną za jej aktualność. Bez tego po kilku miesiącach nikt nie wie, czy dokument w asystencie jest tym samym, który leży na stronie producenta.
Zasada druga: wersjonowanie dokumentów
Karty techniczne się zmieniają: zmienia się receptura, warunki stosowania, normy, zużycie. Jeśli asystent ma w bazie dwie wersje tej samej karty bez oznaczenia, która jest aktualna, może odpowiedzieć na podstawie starszej. To najczęstsze źródło błędnych odpowiedzi, które wyglądają przekonująco.
Wersjonowanie w praktyce oznacza:
- jednoznaczny identyfikator produktu i numer wersji przy każdym dokumencie,
- datę obowiązywania i informację, która wersja jest bieżąca,
- usuwanie albo archiwizowanie starej wersji przy wgraniu nowej,
- osobną ścieżkę dla produktów wycofanych, bo pytania o nie nadal padają,
- datę wersji widoczną w odpowiedzi asystenta.
Dlatego przy problemach z jakością odpowiedzi najpierw sprawdzam dane, a dopiero potem prompt. Poprawianie instrukcji dla modelu nie naprawi sytuacji, w której w bazie leżą dwie sprzeczne karty tego samego produktu.
Te dwie zasady to w większości praca porządkowa po stronie firmy, a nie programowanie. Podobny wniosek opisałem przy automatyzacji obiegu dokumentów z AI: najpierw porządek w dokumentach, potem automatyzacja.
Jak zacząć od jednego procesu
Najlepszy start to jeden proces, jedna grupa użytkowników i jedno źródło dokumentów. Zamiast budować asystenta do wszystkiego, wybierz pytania, które najczęściej trafiają do działu technicznego, i sprawdź, czy da się na nie odpowiedzieć z kart technicznych.
- Zbierz prawdziwe pytania z maili i zgłoszeń, bez danych klientów.
- Wybierz jedną grupę produktów i uporządkuj jej karty: aktualne wersje, identyfikatory, daty.
- Przygotuj zestaw pytań testowych z poprawnymi odpowiedziami ustalonymi przez dział techniczny.
- Uruchom asystenta wewnętrznie dla doradców, zanim pokażesz go klientom albo projektantom.
- Mierz trafność i braki: pytania bez odpowiedzi pokazują, których dokumentów brakuje.
Dopiero gdy wewnętrzny asystent działa dobrze, warto myśleć o udostępnieniu go na zewnątrz. Różnice między narzędziem dla pracowników a chatbotem w obsłudze klienta są większe, niż się wydaje, głównie w zakresie odpowiedzialności za odpowiedź.
Jeśli rozważasz RAG na kartach technicznych, zacznij od przeglądu dokumentów jednej grupy produktów i sprawdzenia, ile ma wersji i kto je aktualizuje. Ta jedna lista powie więcej o szansach projektu niż porównanie modeli. Jeśli chcesz przejść przez nią razem ze mną, sprawdź zasady współpracy.
FAQ
Czy asystent może sam liczyć zużycie materiału?
Lepiej, żeby model odczytał normę zużycia z karty, a obliczenie wykonał zwykły kod. Wynik jest wtedy powtarzalny i łatwy do sprawdzenia, a użytkownik widzi, z której karty pochodzi norma.
Co zrobić z kartami produktów wycofanych z oferty?
Nie usuwać ich bez śladu, tylko przenieść do osobnej, oznaczonej bazy. Pytania o wycofane produkty nadal padają, a asystent powinien wtedy wskazać zamiennik i jasno powiedzieć, że produkt nie jest już w ofercie.
Czy asystenta na kartach technicznych można udostępnić klientom od razu?
Bezpieczniej zacząć od wersji wewnętrznej dla doradców technicznych. Oni szybko wychwycą błędne odpowiedzi i braki w dokumentach, zanim zobaczy je klient albo projektant.