Przejdź do treści
Poradniki · E-commerce

Europejski Akt o Dostępności a sklep internetowy: co musi działać

Sprawdź, czy Europejski Akt o Dostępności obejmuje Twój sklep internetowy, co musi działać od 28 czerwca 2025 r. i jak zaplanować audyt oraz poprawki.

Spis treści
  1. Skąd wziął się Europejski Akt o Dostępności i polska ustawa
  2. Czy Europejski Akt o Dostępności dotyczy Twojego sklepu internetowego
  3. Co konkretnie musi spełniać sklep internetowy
  4. Wyłączenia, nieproporcjonalne obciążenie i stare treści
  5. Skargi klientów i kontrola
  6. Jak zaplanować audyt i poprawki przed 28 czerwca 2025 r.
  7. Szablon, platforma abonamentowa czy system dedykowany
  8. FAQ

Jeśli sprzedajesz konsumentom przez internet i Twoja firma nie jest mikroprzedsiębiorstwem, Europejski Akt o Dostępności obejmuje Twój sklep internetowy od 28 czerwca 2025 r. W praktyce oznacza to, że osoba niewidoma, słabowidząca albo poruszająca się po stronie tylko klawiaturą musi przejść całą ścieżkę: od wyszukania produktu, przez koszyk i logowanie, po płatność. Poniżej opisuję, skąd biorą się te obowiązki, kogo nie dotyczą, co konkretnie trzeba sprawdzić i jak ułożyć audyt oraz poprawki tak, żeby zdążyć przed terminem.

Skąd wziął się Europejski Akt o Dostępności i polska ustawa

Europejski Akt o Dostępności to potoczna nazwa dyrektywy (UE) 2019/882 w sprawie wymogów dostępności produktów i usług. Dyrektywa nakazuje państwom członkowskim stosować nowe przepisy od 28 czerwca 2025 r. i wprost wymienia usługi handlu elektronicznego obok bankowości, telekomunikacji czy e-booków. Definiuje też mikroprzedsiębiorstwo jako firmę zatrudniającą mniej niż 10 osób, z rocznym obrotem albo sumą bilansową nieprzekraczającą 2 mln EUR.

Dyrektywa nie działa w Polsce bezpośrednio. Wdraża ją ustawa o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług z 26 kwietnia 2024 r., która wchodzi w życie 28 czerwca 2025 r. Nadzór nad usługami handlu elektronicznego ustawa powierza ministrowi właściwemu do spraw informatyzacji, a całość systemu koordynuje Prezes Zarządu PFRON. Za niespełnianie wymagań grozi kara pieniężna do dziesięciokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, nie wyższa jednak niż 10% obrotu z poprzedniego roku obrotowego.

Czy Europejski Akt o Dostępności dotyczy Twojego sklepu internetowego

Dotyczy, jeśli sklep sprzedaje konsumentom i firma nie mieści się w definicji mikroprzedsiębiorstwa. Ustawa opisuje usługę handlu elektronicznego jako usługę świadczoną na odległość, przez stronę internetową lub urządzenie mobilne, drogą elektroniczną i na indywidualne żądanie konsumenta w celu zawarcia umowy. Pasuje do tego zwykły sklep na WooCommerce, sklep na platformie abonamentowej i aplikacja mobilna do zamawiania.

Przy ocenie, czy obowiązek Cię obejmuje, zadaj sobie trzy pytania:

  • Komu sprzedajesz? Przepisy dotyczą usług świadczonych na rzecz konsumentów. Platforma zamówień wyłącznie dla firm z zamkniętym dostępem jest w innej sytuacji niż sklep otwarty dla każdego.
  • Jaki masz status firmy? Usługi świadczone przez mikroprzedsiębiorców są wyłączone. Liczy się zatrudnienie i obrót lub bilans, a nie liczba produktów w sklepie. Status warto potwierdzić z księgowością, bo zmienia się wraz ze wzrostem firmy.
  • Czy sprzedajesz też w innych kanałach cyfrowych? Aplikacja mobilna, która pozwala złożyć zamówienie, podlega tym samym wymaganiom co strona.

Jeśli po tych pytaniach wychodzi, że obowiązek Cię dotyczy, nie zakładaj, że dostawca platformy załatwi sprawę za Ciebie. Odpowiada usługodawca, czyli firma, która prowadzi sklep.

Co konkretnie musi spełniać sklep internetowy

Europejski Akt o Dostępności wymaga, żeby sklep internetowy i jego aplikacja były postrzegalne, funkcjonalne, zrozumiałe i kompatybilne, a funkcje logowania, bezpieczeństwa i płatności muszą być dostępne tak samo jak reszta sklepu. Do tego dochodzi informacja o dostępności produktów, jeśli podał ją producent, oraz opis w regulaminie, w jaki sposób usługa spełnia wymagania dostępności.

Te cztery słowa z ustawy przekładam na pytania, które da się sprawdzić na żywym sklepie:

  • Czy da się przejść od strony głównej do potwierdzenia zamówienia samą klawiaturą i czy zawsze widać, gdzie jest fokus?
  • Czy czytnik ekranu odczytuje nazwy przycisków, pól formularza, filtrów i ikon koszyka, a zdjęcia produktów mają sensowne opisy alternatywne?
  • Czy kontrast tekstu i przycisków jest wystarczający, a strona nie rozsypuje się po powiększeniu tekstu w przeglądarce?
  • Czy komunikaty błędów w formularzach mówią, co poprawić, zamiast tylko podświetlać pole na czerwono?
  • Czy logowanie, kod jednorazowy, CAPTCHA i bramka płatności dają się obsłużyć bez wzroku i bez myszy?
  • Czy baner zgody na pliki cookies nie blokuje strony osobom korzystającym z czytnika ekranu?
  • Czy filmy produktowe mają napisy, a regulamin i instrukcje w PDF są dokumentami z tekstem, a nie skanami?

Jaki standard techniczny przyjąć

Ustawa nie wymienia z nazwy WCAG. Mówi, że zgodność z normami zharmonizowanymi lub specyfikacjami technicznymi daje domniemanie spełnienia wymagań w zakresie, który obejmują. W praktyce rynkowym punktem odniesienia przy audytach stron jest norma EN 301 549, która dla treści internetowych odsyła do WCAG 2.1 na poziomie AA. Uważam, że to rozsądny cel dla sklepu: jest mierzalny, znają go projektanci i programiści, a narzędzia do testów są do niego dopasowane.

Wyłączenia, nieproporcjonalne obciążenie i stare treści

Ustawa pozwala nie spełnić konkretnego wymagania tylko wtedy, gdy wymagałoby to zasadniczej zmiany usługi albo byłoby nieproporcjonalnym obciążeniem. Taką ocenę firma robi sama, ale musi ją udokumentować, przechowywać przez pięć lat i niezwłocznie poinformować o niej organ nadzoru rynku.

Przy ocenie liczy się stosunek kosztów dostosowania do kosztów i przychodów z danej usługi oraz korzyść dla osób ze szczególnymi potrzebami. Usługodawca powtarza ocenę przy każdej zmianie usługi i nie rzadziej niż co pięć lat. Z wyłączenia nie skorzysta firma, która na dostosowanie dostała finansowanie z zewnątrz. Moim zdaniem dla typowego sklepu to furtka na pojedyncze, wyjątkowe elementy, a nie sposób na pominięcie całej ścieżki zakupowej.

Przepisy nie obejmują też części starszych treści: nagranych materiałów wideo i plików dokumentów opublikowanych przed wejściem ustawy w życie oraz treści archiwalnych, których od tego dnia nikt nie zmieniał. Karta produktu, który nadal sprzedajesz, nie jest archiwum. Archiwum to raczej stary wpis na blogu, którego nikt nie edytuje.

Skargi klientów i kontrola

Konsument może złożyć do sklepu skargę na brak dostępności, pisemnie, ustnie albo elektronicznie, jeśli sklep wskazał taki kanał. Sklep ma odpowiedzieć w ciągu 30 dni, a w skomplikowanych sprawach wyznaczyć nowy termin, nie dłuższy niż 60 dni od otrzymania skargi. Jeśli sklep nie odpowie w terminie, skargę uważa się za rozpatrzoną zgodnie z żądaniem klienta.

To oznacza, że obsługa klienta musi wiedzieć, jak rozpoznać taką skargę i komu ją przekazać. Proponuję jedną osobę odpowiedzialną za dostępność, prosty rejestr zgłoszeń i stały kontakt z wykonawcą sklepu, który oceni, ile pracy wymaga poprawka.

Jak zaplanować audyt i poprawki przed 28 czerwca 2025 r.

Najpierw sprawdź, czy Europejski Akt o Dostępności obejmuje Twój sklep internetowy, potem zrób audyt najważniejszych ścieżek, popraw blokady w zakupie, a na końcu treści i dokumenty. Taka kolejność daje szansę, że do terminu działa przynajmniej to, bez czego klient nie kupi.

  1. Potwierdź zakres. Sprzedaż konsumencka, status mikroprzedsiębiorcy, kanały sprzedaży (strona, aplikacja, osobny sklep dla innego kraju).
  2. Spisz kluczowe ścieżki. Strona główna, wyszukiwarka, lista produktów z filtrami, karta produktu, koszyk, zamówienie bez konta i z kontem, płatność, panel klienta, kontakt, regulamin.
  3. Połącz testy automatyczne z ręcznymi. Skaner wyłapie brak opisów obrazków czy słaby kontrast, ale nie powie, czy da się złożyć zamówienie czytnikiem ekranu. To trzeba przejść ręcznie, najlepiej z udziałem osoby, która na co dzień korzysta z technologii wspierających.
  4. Ustal priorytety. Na górę listy trafiają błędy, które zatrzymują zakup: niedostępny przycisk dodania do koszyka, formularz adresu bez etykiet, płatność, której nie da się wybrać klawiaturą.
  5. Poprawiaj komponenty, nie pojedyncze strony. Szablon karty produktu, komponent formularza czy menu poprawiony raz naprawia setki podstron.
  6. Uporządkuj treści. Opisy alternatywne zdjęć, czytelne nagłówki w opisach produktów, dostępne pliki PDF, napisy do filmów.
  7. Uzupełnij regulamin i obsługę skarg. Opis, jak sklep spełnia wymagania dostępności, kanał zgłoszeń i osoba odpowiedzialna.
  8. Wpisz dostępność w proces. Każda nowa funkcja ma kryterium odbioru dotyczące dostępności, inaczej po kilku wdrożeniach wrócisz do punktu wyjścia.

Jak to wycenić i zakontraktować

Audyt ma jasno określony zakres, więc dobrze nadaje się do stałej ceny. Poprawki trudniej wycenić z góry, bo ich liczba wychodzi dopiero z raportu, dlatego tu częściej sprawdza się rozliczenie za czas. Więcej o tym wyborze piszę w tekście o tym, czy wybrać fixed price czy time and materials. Jeśli poprawki okażą się szerokie, przyda się też wiedza o tym, od czego zależy wycena systemu, bo zasady są te same.

Szablon, platforma abonamentowa czy system dedykowany

Europejski Akt o Dostępności traktuje każdy sklep internetowy tak samo, niezależnie od platformy, różni się tylko to, co możesz poprawić samodzielnie. Przy sklepie na gotowym szablonie, na przykład WooCommerce, najwięcej problemów siedzi zwykle w motywie i wtyczkach: suwakach, menu, filtrach, wyskakujących okienkach. Czasem taniej jest wymienić wtyczkę na dostępną niż poprawiać cudzy kod, który i tak nadpisze kolejna aktualizacja.

Przy platformie abonamentowej zapytaj dostawcę na piśmie, jak jego koszyk, logowanie i płatności spełniają wymagania dostępności i co możesz zmienić we własnym motywie. Przy systemie dedykowanym masz pełną kontrolę, ale też pełną odpowiedzialność za każdy komponent. W tekście o tym, jakie są kluczowe elementy platform e-commerce, opisuję szerzej, jak te elementy są zbudowane i gdzie łatwo o kompromis, który później trzeba poprawiać.

Najbliższy krok jest prosty: w tym tygodniu przejdź swój sklep od wyszukania produktu do płatności bez myszy i zapisz każde miejsce, w którym utknąłeś. Taka lista to dobry początek audytu i rozmowy z wykonawcą o tym, co dla sklepu internetowego oznacza Europejski Akt o Dostępności. Jeśli chcesz, żebym spojrzał na nią razem z Tobą, napisz przez formularz kontaktowy.

FAQ

Czy sklep tylko dla klientów firmowych musi spełniać wymagania dostępności?

Ustawa dotyczy usług handlu elektronicznego świadczonych na rzecz konsumentów. Zamknięta platforma zamówień wyłącznie dla firm jest więc w innej sytuacji niż sklep otwarty dla każdego. Jeśli ta sama platforma przyjmuje też zamówienia od osób prywatnych, obowiązek wraca.

Czy wtyczka lub nakładka dostępności na stronie wystarczy?

Nakładka zmieniająca kontrast czy rozmiar tekstu nie naprawia niedostępnego kodu formularzy, przycisków i płatności. Użytkownik czytnika ekranu i tak trafi na pola bez etykiet. Poprawki trzeba zrobić w szablonie i komponentach sklepu.

Kto kontroluje sklepy internetowe pod kątem dostępności?

Organem nadzoru rynku dla usług handlu elektronicznego jest minister właściwy do spraw informatyzacji, a cały system koordynuje Prezes Zarządu PFRON. Kontrola może zacząć się także od zawiadomienia konsumenta, którego skarga nie została uwzględniona.

Czy stare wpisy na blogu sklepu też trzeba poprawić?

Ustawa wyłącza treści archiwalne, których nie aktualizowano ani nie edytowano od dnia jej wejścia w życie, oraz pliki dokumentów opublikowane wcześniej. Gdy edytujesz taki wpis po tym dniu, przestaje być archiwum. Karty produktów, które nadal sprzedajesz, nie są archiwum.

Krzysztof Balicki
CEO & CTO Web Systems

Buduję oprogramowanie od 1999 r. Z zespołem Web Systems projektuję i wdrażam systemy dla firm – coraz częściej z agentami AI.

Nie wiesz, czy Twój sklep przejdzie test klawiaturą i czytnikiem ekranu przed 28 czerwca 2025 r.? Umów rozmowę

Powiązane wpisy